WIOTKA SZYJA? KRÓTKA SZYJA? NIE NARZEKAJ, DZIAŁAJ!

JOGA_0099

Natura nie była dla szyi hojna. Obdarzyła jej skórę niską zawartością kolagenu i gruczołów, które wytwarzają ochronne sebum. Platysma, mięsień szeroki szyi, jest spory ale słabo przytwierdzony, co owocuje tendencją do opadania. Tak częsta przy naszym trybie życia zła postawa przy staniu i siedzeniu szyi szkodzi zarówno zdrowotnie, jak i estetycznie.

To tyle złych wieści. Teraz już będą same dobre. Szyję można ujędrniać i wydłużać, a minimum codziennego automasażu i antygrawitacyjne ćwiczenia wygrywają skutecznością z metodami inwazyjnymi.

3 minuty codziennego automasażu głębokiego stymulują i pielęgnują skórę nie tylko w jej wierzchnich warstwach. Likwidują też przykurcze boków szyi, które optycznie bardzo ją skracają.
Co więcej, taki masaż to także terapia dla tarczycy i ulga dla karku.

Zanim jednak zaczniemy masować, musimy skorygować postawę na co dzień.
Jeśli się garbisz i wysuwasz głowę do przodu to szyja nie ma szans być jędrna.
Na zajęciach pokazuję Wam trik natychmiast korygujący to, jak stoisz i siedzisz. Możesz też położyć sporą książkę na głowie i pospacerować z nią, usiąść, wstać… Stare a dobre.

Nie ma jednak nic, co skutecznością przebije ujędrniające ćwiczenia. W obrębie szyi mamy sporo mięśni, toteż ćwiczenia muszą być zróżnicowane. Cel jest jednak jeden: nie pozwolić szyi obwisać.

Przykładowe ćwiczenie? Unieś wysoko podbródek, wysuń dolną szczękę aż poczujesz napięcie szyi i owalu twarzy. W tej pozycji 10 razy poruszaj szczęką w górę i w dół. Powtórz to samo ma prawo, potem na lewo, by ujędrnić także boki szyi.

Trójca PAC: postawa + automasaż + ćwiczenia działa w każdym wieku, więc nie czekaj do jutra z tym, co powinnaś zacząć wczoraj;)

Advertisements

OLIWA MAGNEZOWA – NA ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY, EGZEMĘ, TRĄDZIK I…

images

…bolące stawy, o psychice nie wspominając.
Słyszałaś o oliwie magnezowej i zastanawiasz się, co to takiego?
W internecie można znaleźć sporo ciekawych informacji, ja natomiast chcę Wam krótko powiedzieć dlaczego jest super i zachęcić do samodzielnego zrobienia: łatwo, tanio, ale przede wszystkim zdrowo i „urodowo”.

Niedobór magnezu ma większość społeczeństwa. Stres, zanieczyszczenia, dieta, mało snu…
Bez magnezu nie może być zdrowa ani skóra, ani mięśnie, ani psyche (czyli konkretnie układ nerwowy).

Doustnie podany wchłania się słabo a wypełniacze pigułek niczego dobrego nie wnoszą. Świetnie natomiast wchłania się przez skórę.

Pomaga na mnóstwo problemów skórnych. Moje dłonie ostatnio stały się „atopowe”. Na razie jedyne co pomogło, to oliwka magnezowa.
Trądzik, cysty albo łuszczyca? Magnez ma szanse złagodzić symptomy. Niektórzy twierdzą, że nawet wyeliminować.

Ostatnio widziałam buteleczkę 200 ml oliwki za 65 zł. Warto zainwestować, jeśli się spieszysz, lecz zrobić oliwkę jest wyjątkowo łatwo!

Kup czysty (spożywczy) chlorek magnezu sześciowodny w kryształkach (przez internet, np Targrochu) i w buteleczce z atomizerem zmieszaj go pół na pół z wodą lub hydrolatem. Dobrze wstrząśnij. Uzyskasz płyn o lekko jakby tłustawej konsystencji, stąd nazwa „oliwka” mimo braku oleju w składzie.

Może lekko szczypać przy aplikacji, ja jednak i tak myję nią twarz jak tonikiem. Oczy jednak zmyj innym preparatem. Wcieraj w bolące stawy. Wcieraj tam szczególnie przed snem, bo magnez uspokaja. Jeśli 50/50 to dla Ciebie za dużo, zmniejsz stężenie.

Budź się wypoczęta i z piękna skórą:)

ATROFIA MIĘŚNI TWARZY-CZYLI CO?!

Nasolabial

Tkanki naszego ciała, w tym także twarzy, potrzebują odżywienia, które nierozłącznie wiąże się z ruchem. Tylko wtedy są w stanie funkcjonować optymalnie dla zdrowia i urody.
Kiedy mięśnie słabną i powoli ulegają zanikowi, obserwujemy symptomy takie jak:
  • Opadające policzki, podbródek, górne powieki
  • Utrata elastyczności skóry i mięśni
  • Przemieszczanie się podskórnej podściółki tłuszczowej
  • Opuchlizna spowodowana nadmiernym gromadzeniem się limfy w tkankach
  • Utrata naturalnych wypukłości twarzy
Zabiegi kosmetyczne na pewien czas radzą sobie z symptomami, nie działając w jakikolwiek sposób na przyczyny problemów estetyczno-zdrowotnych.
Dla naszego ciała powstało mnóstwo programów ćwiczeń, niektóre bardzo efektywne a inne mniej trafione. Dla naszych ślicznych twarzyczek, od mniej więcej 25 roku życia do zaawansowanego wieku (dojrzałe jest piękne!!), wymagających umiejętnej opieki oferta jest znikoma.
Jakie są Twoje narzędzia skutecznego działania?
Bez ćwiczeń się nie obędzie. To jest absolutny numer jeden. Nic ich nie zastąpi. Nie każdego rodzaju ćwiczeń, nie wszystkich mięśni twarzy i nie z jednakową intensywnością, ale tych tworzących mądrze zaplanowany system. Nie identyczny dla każdej z Was. Spójrzcie wokół- jak bardzo się od siebie różnimy! Jaka wspaniała różnorodność…
Higiena i pielęgnacja skóry. Nie piękny słoiczek czyni kosmetyk skutecznym lecz świeżutkie, naturalne składniki.
Automasaż. Dlaczego auto? Bo codziennie do masażystki nie zdążysz i nie dasz rady finansowo. A to codzienne masaże, 5-10 minutowe, to najlepsza urodowa synergia z ćwiczeniami. Super masaż raz na pół roku pomasuje Ci głownie… sumienie, choć nadal warto korzystać z tego daru.
Czy trudno się nauczyć? Nie spotkałam jeszcze odpornej na te umiejętności. Moja najmłodsza „klientka” ma 7 lat (ćwiczy z nami i masuje się dla czystej radości – to głaskanie, piękne zapachy, zabawne miny…) i już można się od niej uczyć:)

„NAWET MÓJ MĄŻ ZAUWAŻYŁ” czyli co daje pierwsza sesja ćwiczeń i automasażu twarzy.

1802 Shape 2

Kiedy po raz pierwszy przychodzicie na zajęcia Yogattractive, czyli po to, by zrobić trening dla 80 mięśni od obojczyków w górę w połączeniu z własnoręcznym masażem wiecie, że jest to technika odmładzania wymagająca systematyczności.
Jednak od razu po pierwszych zajęciach patrzycie w lustro i widzicie zmianę. Wasi domownicy i przyjaciele także. Dziś tłumaczę, co dokładnie widać po jednorazowej sesji i daję małą próbkę praktycznych działań:
Koloryt cery: Stymulowana skóra i mięśnie zostają napompowane świeżą krwią. Koloryt twarzy zmienia się nie tylko z wierzchu ale obserwujemy też, że twarz promienieje od środka. Usta stają się mocniej czerwone. Dodatkowo każdy masaż to delikatny peeling. Świeży naskórek nie zostaje ścierany, ale ten martwy zdejmujemy, odsłaniając świeżą skórę.
Spróbuj: posmaruj skórę hojnie kremem i kilka razy oszczyp całą twarz poczynając od podbródka, wzdłuż linii szczęki i boku policzków, pod oczyma i z powrotem w dół wzdłuż nosa i bruzdek nosowo-wargowych. Zmniejsz kołeczka szczypiąc środek policzków. W tym samym kierunku oszczyp też brwi i czoło. Krem uchroni Cię przed zbyt mocnym uszczypnięciem. Nawet po paru godzinach buzia będzie ładnie zaróżowiona. Proste, prawda?
Opuchlizna twarzy, w tym worki pod oczami wyraźnie się zmniejszają: obieg limfatyczny, powolny ze swej natury, przyspiesza do 20 razy i jest to mierzalne aparaturą! Zastoje mieszanki limfy i toksyn mają małe szanse, gdy mięśnie pompują od wewnątrz a dłonie masują od zewnątrz.
Spróbuj: zamknij oczy i narysuj gałkami ocznymi po pięć dużych kółek w obydwu kierunkach. Otwórz oczy i pomrukami szybciutko. Od razu wzrok się wyostrzy a spojrzenie będzie świeższe.
Błyszczą oczy: praca mięśni oczu powoduje ich optymalne nawilżenie i likwiduje napięcie oczu, które podświadomie „odczytujemy” z ich wyrazu. Ćwiczenia pokazuję na zajęciach, bo muszę tak każdą z was skorygować, żeby zabezpieczyć skórę przed marszczeniem się.
Akupresura ma działanie natychmiastowe: silna stymulacja kluczowych splotów nerwowych i mięśniowych pobudza za pośrednictwem twarzy całe ciało.
Spróbuj: Naciskaj przez minimum 30 sekund punkty w kącikach ust, pod nosem, tuż przy nozdrzach, pod kością policzkową pośrodku jej długości i pod oczyma pośrodku.
I wreszcie odprężone po ćwiczeniach i masażu czoło i szczęki dają wrażenie „buzi po wakacjach”, bo to ich nieświadome napięcie wyostrza rysy i postarza twarz.
Długofalowe efekty, czyli wyższa gęstość skóry, wygładzenie zmarszczek mimicznych i owalu, tonus mięśni policzków i powiek pojawiają się po dwóch tygodniach stosowania metody i stają wyraźne dla wszystkich wokół po miesiącu. Według coraz większej liczby kobiet warto znaleźć czas na naukę a potem 10 minut dziennie w domu. A co Ty sądzisz, warto?
Po jednej sesji jednak, jak to słyszę od Was regularnie, „nawet mąż zauważy”, nie wspominając o przyjaciółce:)

NIE CHCESZ MIEĆ „CHOMICZKÓW”? UWAGA NA ZACISKANIE SZCZĘK!

1802 Relaxed face

Przyczyn znienawidzonych chomiczków, czyli opadania skóry i gromadzenia się tkanki tłuszczowej po bokach podbródka jest kilka:
  • skóra powoli traci kolagen i ceramidy
  • wiotczeją mięśnie utrzymujące ładny owal
I, uwaga, dla wielu z nas zaskoczenie:
  • zmiana wolumetrii twarzy poprzez obniżenie zgryzu spowodowanego zaciskaniem szczęk w ciagu dnia i/lub zgrzytaniem w ciagu nocy
Może zaobserwowałaś osoby z pięknie wypielęgnowaną skórą, które nadal mają
„chomiki”?
A to dlatego, że aby im zapobiegać skutecznie musimy przypuścić zmasowany (choć wcale nie czasochłonny) atak na:
  • tkankę tłuszczową, czyli masować tak, aby przemieszczać ją wbrew kierunkowi działania grawitacji (na zajęciach Yogattractive pokazuję jak, bo opisać masaż bez praktycznej próby jest trudno;)
  • mięśnie podtrzymujące owal, czyli ćwiczyć je tak, by stanowiły jędrne rusztowanie dla skóry
  • zgrzytanie zębami i zaciskanie szczęk. Dotyczy około 70% z nas!!Jeśli nic z tym nie zrobisz, chomiczki gwarantowane.
I tą trzecią kwestią chciałam się zająć:
Po pierwsze zapytaj stomatologa, w jakim stanie jest Twój zgryz. Często proponuje się szyny zapobiegające nocnemu zgrzytaniu, jest to jednak rozwiązanie połowiczne, bo nie eliminuje przyczyny szczękościsku i nie rozwiązuje kwestii zaciskania zębów w dzień.
A teraz instrukcje:
Jednym z najlepszych sposobów rozluźnienia szczęki jest masaż językiem wnętrza jamy ustnej. Zaczynasz od zataczania kręgów wokół dziąseł i zwiększasz je stopniowo tak, by język docierał do policzków. Następnie powtarzasz to samo w przeciwnym kierunku, do solidnego zmęczenia mięśni. Brzmi paradoksalnie, ale to je rozluźni!
Rozluźniona szczęka od razu nadaje twarzy młodszy, wypoczęty wygląd. Wyżej opisane ćwiczenie sprzyja jędrności policzków ale przede wszystkim przestaniesz zużywać zęby i torebki stawu szczękowego, by po latach nie walczyć z pogłębionymi deformacjami.
Nie masz czasu nawet na taki masaż? Kilka razy dziennie otwórz szeroko usta w „O” i przyciśnij język do dolnego dziąsła.
Zmusisz swój mięsień żuchwy do rozkurczu.
Na noc, póki jeszcze krem się nie wchłonął, pomasuj boki i dół policzków okrężnymi ruchami. Jesteś gotowa do snu, który służy urodzie:)

W GRUPIE JEST MOC czyli jak się zmotywować do dbania o siebie

1710 Studio Treningu 2

Zauważyłam, że kiedy na moich zajęciach jest ciut większa grupa kobiet, tak siedmiu, ośmiu, wytwarza się jakieś pole, jakaś energia która nas uskrzydla, mobilizuje, jakiś szczególny flow…

Na zajęciach indywidualnych możemy idealnie dostosować zestaw ćwiczeń do specyficznych potrzeb, asymetrii, słabszych stron urody. We dwie jest intymnie, co też lubię. Ale w grupie…

W grupie mimo wtrącanych zabawnych uwag i dygresji masujemy się i ćwiczymy z jakby większym zaangażowaniem niż na bardzo kameralnych zajęciach. W powietrzu czuje się radość i kobiecą komitywę. To dopinguje i angażuje. Strasznie mnie to cieszy.

Potem porównujemy wrażenia i oglądamy efekty w lustrze. Narzekamy, że tyle chcemy jeszcze poprawić. Mówimy sobie komplementy od serca i wymieniamy porady: jak zrobić suchy szampon z kakao i czy dermorollery są fajne.

Czasem wychodzi z tego wymiana wizytówek i jakiś ciekawy kontakt prywatny albo biznesowy, lecz przede wszystkim, to co robi grupa kobiet razem, to PIELĘGNUJE SWOJĄ KOBIECOŚĆ. Rozkoszuje się nią. W grupie nie jesteśmy same ze swoimi kompleksami. W grupie jesteśmy piękne i zmysłowe, nasmarowane pachnącymi olejkami i wygłaskane masażem. Nasze dłonie i twarze ożywają a plecy się prostują.

Jesteśmy nas wiele, ale jedynych takich, niepowtarzalnych.

Piszę po dzisiejszych zajęciach, pełna entuzjazmu. Dzięki za natchnienie, Dziewczyny!

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY W NATURALNEJ PIELĘGNACJI I JAK JE NAPRAWIĆ

Oil

You have said goodbye to all the synthetic nasties? No more sweet-smelling poison in you cream jar? Bravo, Lady, that’s the way to go!
Natural is always good but if you avoid a few common mistakes it can be even better!
  1. You’ve switched your skin care to oils alone
Natural, cold-pressed oils are great at providing nutrition and protection but may prove insufficient as moisturisers. Tone your face with a herbal distillate first (natural toner), then apply your natural vitamin C/bioflavonoid/coenzyme Q serum and only then lock the moisture in with your oil, at the same time protecting your skin from pollution and harsh temperature.
That is why I added a generous dose of essential oils to my Yogattractive line: so that apart from all the protecting and nourishing, the oils heal the skin too.
  1. You rely on oils to provide a high SPF
UVB and UVA protection is a must. Even on a cloudy day. You know that already, don’t you? I wish we could apply our favourite oil and go out safely but no: unfortunately oils will not give you adequate protection as they are not photostable. In other words, you need an extra sunscreen. And no, not all natural ones will make you look like a ghost. There are more and more clean and lovely sunscreens out there.
  1. What about the rest of your body? Are you sure there are no baddies lurking in your body balm?
The skin on the rest of your body deserves better. It absorbs a lot of what your body balm contains so make sure to pamper yourself with an all-natural balm enriched with some base and essential oils. A bath with magnesium or salt and a few drops of oil will be so much better for you than that bath foam you used to love as a child…
And now enjoy your healthy skin – healthy is beautiful!