ŁADNE USTA – WERSJA NATURALNA;)

1805 lips exercise

Dużo widać dużych. Za dużo widać za dużych.
Nie każdej z nas do harmonijnej urody potrzebne są duże usta. Takie wywinięte i na pierwszym planie.
Za to ładnie zarysowane, czerwone i pulchne są atutem, w wersji mini też.
Moja babcia na zdjęciach i prababcia na portrecie mają wargi nieco zasznurowane, bo miały je niemodnie wówczas obfite. Teraz byłyby takie usta w modzie, ale cóż… mody się zmieniają.
Tak czy inaczej wargi z wiekiem tracą młodzieńcze ukrwienie, a odpowiedzialny za ich pełniejszy kształt mięsień okrężny, elegancko zwany Orbicularis Oris, słabnie i zawija się ku środkowi, co usta optycznie zwęża. I jeszcze w dodatku pózniej dochodzą zmarszczki palacza i to, o niesprawiedliwości! także u niepalących.
Wargi można na szczęście utrzymywać w optymalnej kondycji dzięki automasażowi i ćwiczeniom wspomnianego mięśnia okrężnego ust wraz z zespołem mięśni unoszących kąciki warg.
O dziwo, bardzo mało jest masaży warg. W skład metody Yogattractive wchodzą jednak wszystkie triki, jakie zebrałam „w terenie” na pięciu kontynentach. Nie wszystkie też mięśnie obszaru ust ćwiczyć należy, bo te obniżające kąciki nie powinny być wzmacniane (bo kto chce buzie w podkówkę?) Na różnych kursach instruktorskich i na YouTube takie ćwiczenia się proponuje, natomiast ze mnie ich nie wydusicie prośbą ani groźbą;)
Co więc możemy zrobić? Opiszę dla Was mój ulubiony automasaż samych warg i ich okolic:
  1. Masowaną strefę natłuszczamy olejkiem do masażu lub tłustym kremem, podobnie robimy z wierzchem dłoni (przy okazji na tym skorzysta). Wargi nieco „w dzióbek” i jak najszybciej pocieramy je wierzchem najpierw prawej, potem lewej dłoni po 30 razy. Jest to tzw. masaż wibracyjny, działamy tak szybko, jak jesteśmy w stanie. Poczujecie mrowienie warg i zobaczycie piękną czerwień! To fragment chińskiego masażu praktykowanego do dziś od 6 wieku n.e.
  2. Teraz użyjemy wewnętrznych krawędzi obu dłoni do energicznego pocierania w obie strony pod i nad wargami (video blog lepiej to pokaże). Nie tylko zapobiegamy zmarszczkom palacza i ujędrniamy skórę wokół ust, ale jest to też masaż hormonalny, idealny dla kobiet.
  3. Podobnie możemy ujędrniać całą twarz i szyję, ale tu już nie podejmuję się opisów i zapraszam na zajęcia (grafik na www.facebook.com/pg/yogattractive/events)
A teraz jedno z ćwiczeń, które możecie też znaleźć w doskonałym skąd inąd wiosennym dodatku do „Wróżki” pt „Joga”, gdzie przecież nie mogło zabraknąć Yogattractive (to moja wewnętrzna chwalipięta, zaraz dostanie klapsa):
“Kaczorki”: chwyć wargi między palce wskazujące i kciuki, rozpłaszczając usta. Pod palcami usta próbują formować „dzióbek” jak do pocałunku, podczas gdy palce próbują im w tym przeszkadzać. Zróbcie 20 takich „dziobków” i zobaczcie, jak ukrwione i powiększone są usta. W ten sam sposób, choć już tak wyraźnie tego nie widać, ujędrniłyście i ukrwiłyście mięsień okrężny ust, zapobiegając zmarszczkom palacza.
Regularne stosowanie sprawia, że usta trochę lecz wyraźnie się powiększają i poprawia się ich koloryt.
Co zrobić, by nie opadały kąciki ust? O tym na zajęciach i w następnym odcinku.
Buziaki!
Advertisements

LWICĄ BĄDŹ W ŚRODKU, LECZ LWIEJ ZMARSZCZKI SIĘ POZBĄDŹ

download

Ona nigdy nie była w modzie. Lwia. Ta bruzda między brwiami. Nigdy też nie było łatwo jej uniknąć.
Skoro większość z nas ją ma, to można uznać że to norma i zaakceptować. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż się nią zamartwiać (pogłębiając ją z tej zgryzoty przy okazji) ale…
… bez niej czujesz się i wyglądasz spokojniej, radośniej, młodziej. Nie darmo kobiety w najróżniejszych punktach na globusie wymyślały, jak spłycić, jak zapobiec bruzdom miedzy brwiami, bo jednak wiele można zrobić.
A co? W dobie przed botoksem (skąd inąd dla zdrowia mocno kontrowersyjnym, no to jednak trucizna), aktorki hollywoodzkie naklejały między brwiami taśmę klejącą, szczególnie na noc. Pomysł o tyle sensowny, że mimika twarzy w nocy nie śpi (liczne eksperymenty z filmowaniem śpiących ochotników nie pozostawiają wątpliwości), toteż jeśli na jawie masz skłonność do pionowego marszczenia brwi, robisz to także w nocy. A tak, przez jakieś osiem godzin skóra pozostaje gładka. Kłopot polegał jednak na tym, że skóra nie oddychała w tym miejscu co jest mocno niekorzystne. Usuwanie taśmy potrafiło podrażnić skórę, a i zrobić niechcianą depilację… Aj!
W innych częściach świata i to znacznie wcześniej stosowano liście o naturalnie klejącej powierzchni. Tu już było znacznie lepiej, bo skóra oddychała a przenikające do skóry olejki eteryczne i soki z listków ją pielęgnowały. Kłopot praktyczny to znalezienie takich listków, bo te o których wiem pochodzą z Azji południowej;(
Genialny pomysł zrodził się w Ameryce Południowej, o którym nikt na Zachodzie, o ile wiem, nie pisał (do dziś! Jeśli się mylę, poprawcie mnie): odrobina białka jaja, zasychając, tworzy cienką skorupkę, która zasychając „pilnuje” obszaru między brwiami. Aplikowana młodym dziewczynom pozwalała nabrać nawyku kontrolowania mimiki.
To co robić? Możesz pobiec na łąkę szukać nadających się listków, do papierniczego po taśmę, na stragan eko po jajka od szczęśliwej kury lub zastosować nowoczesne plastry mimiczne. Wygoda, pielęgnujące ekstrakty, ja jestem za. Od dziś na zajęciach Yogattractive możecie pytać: będą do spróbowania w ramach zajęć:)
A na razie poproście bliskich, by od czasu do czasu zwracali Wam uwagę na marszczenie czoła. Nie ciągle, bo zwariować można, ale regularnie.
Gładkich czół, drogie Lwice!

CO MAJĄ WSPÓLNEGO BUJNA CZUPRYNA I MŁODA TWARZ?

images (1)

Często powtarzam, że mięśnie nie kończą się na szyi. Można pójść dalej: mięśnie twarzy nie kończą się na linii włosów!
Rozluźniona twarz wygląda młodziej. Mięśnie napinamy ćwicząc, jak najbardziej, jednak po ujędrniającym treningu uspokajamy twarz, co nadaje jej słodyczy i wypoczętego wyglądu.
Jeśli jeszcze uda nam się rozluźnić mięśnie głowy to efekt będzie widoczny gołym okiem.
Jak to robić? Świetnym sposobem jest masaż jeżykami. Dodatkowym i ważnym jego plusem jest pobudzenie i odżywienie cebulek włosowych, a stąd już tylko krok do zmniejszenia wypadania włosów i zagęszczenia czupryny.
Jeśli chcesz zwielokrotnić efekt, wcześniej wetrzyj w skórę głowy preparat ziołowy wzmacniający cebulki. Dzięki masażowi skóra głowy wchłonie go znacznie skuteczniej.
A teraz…. zrelaksuj się. Możesz nawet w tym samym czasie oglądać film, bo masaż jest prosty:
Zacznij na środku czoła tuz pod nasadą włosów i roluj jeżyki w kierunku czubka głowy, w tę i z powrotem, około 5x. Zejdź nieco niżej wzdłuż linii włosów i kieruj się ku tyłowi i czubkowi głowy. W ten sposób okrąż całą owłosioną skórę głowy, kierując się ku jej czubkowi.
Rozluźnisz się, pamiętaj jednak, by nie zacząć zbyt głośno mruczeć. Spójrz potem w lustro: będziesz w nim bardzo zadowolona Ty.
Jesli masz przerzedzone włosy, obserwuj: po 2-3 tygodniach powinnaś zauważyć nowe włoski. Jeśli masz na głowie szopę to efekt oczywiście też będzie…

DEKOLT GŁADKI DEKOLT PIĘKNY

1804 Decollete

Nadchodzi sezon dekoltów. Odsłaniamy szyję i niżej.
Na początku dobra wiadomość: skóra odetchnie, dosłownie. Te partie nie lubią być opatulone, a już najmniej szalikami i swetrami z dodatkiem syntetycznych włókien.
Trzeba jednak te delikatne partie starannie chronić filtrem SPF. Jest już spora oferta filtrów mineralnych, naturalnych, nie dających efektu „córki piekarza” (tak mnie czasem przezywano w dzieciństwie, z racji jasnej karnacji, więc to u mnie czuły punkt;)
A teraz do sedna: Dekolt kocha masaż.
Zadbana kobieta powinna więc go dopieszczać na równi z twarzą i szyją.
Albo prawie: wystarczy Ci pięć minut co drugi, trzeci dzień. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo jest wysuszony.
Uczestniczki moich sesji Yogattractive są zwykle absolutnie zaskoczone, jaką ilość pielęgnacyjnego olejku potrafi „wypić” ich spragniony dekolt!
Jak masować? Oto dwa główne gesty:
  1. Zacznij prawą dłonią, od sporych, okrężnych ruchów tuż nad rowkiem rozdzielającym piersi. Pracuj dłońmi i palcami tak, jakbyś mieszała gęste ciasto (łatwiej to pokazać, niż opisać, zobaczycie to w czwartkowym videoblogu). Jeśli lubisz spać na boku, masz pewnie tendencję do promienistych bruzdek ba dekolcie. Jak spać, jesli na wznak nie umiesz a bruzdek też nie chcesz? Zapytaj na zajęciach. Na razie wracamy do masowania:)
  2. Następnie masuj, nadal prawą dłonią, łukiem od zakończenia wyżej wspomnianego rowka ku górze i zejdź w kierunku pod pachę: usprawnisz z reguły niedostateczny w tym obszarze drenaż, odprowadzając limfę do węzłów chłonnych pod pachami. Powtórz lewą dłonią kółeczka (rozmasowanie i prewencja promienistych bruzdek wymagają odrobiny zaangażowania) i łuk nad prawą piersią do pachy.
Jakie olejki kocha dekolt?
Np winogronowy, z wiesiołka i z ostropestu. Podziękuje także za sezamową bazę. Domieszka olejków eterycznych (nie zapachowych!) zintensyfikuje pielęgnację: kwiatowe ylang ylang, róża i jaśmin dopieszczają cerę dojrzałą i wysuszoną, cytrusy poprawiają koloryt i pobudzają, ale nadają się wyłącznie na noc, a ziołowe z werbeny, melisy czy geranium ukoją. Także jeśli, mimo moich błagań, nadmiernie dekolt opalisz;)

5-MINUTOWY MASAŻ HORMONALNY YOGATTRACTIVE

1804 hormonal Yogattractive.jpeg

Dziś piszę o rzeczy bardzo dla nas, kobiet w każdym wieku, ważnej, czyli o wspomaganiu równowagi hormonalnej i terapii jej zaburzeń. Pamietajmy jednak, że to nie jest zamiast wizyty u lekarza.
Nie zawsze ufałam refleksoterapii
Jak bolała mnie głowa, łykałam ibuprofen. Wybacz, wątrobo. Nie wiedziałam, że można szybko i skutecznie zadziałać bez pigułki. Teraz przez 2 minuty naciskam gdzie trzeba i po bólu.
Jestem po czterdziestce
… i nie będę czekać na menopauzę z założonymi rękoma. Użyję ich do skutecznego automasażu wspomagającego moje zdrowie hormonalne, czyli harmonijne funkcjonowanie jajników, tarczycy oraz przysadki mózgowej.
Dla dobrego nastroju, ładnej cery na dłużej i energii życiowej na co dzień.
Masaż spersonalizowany
Jeśli do mnie przyjdziesz mówiąc, że masz problemy z tarczycą, to oczywiście masaż dla Ciebie będzie różnił się od tego, który zaproponuję w przypadku cyst na jajnikach czy uderzeń gorąca. Jednak niektóre strefy, które będziemy pobudzać, będą dla tych dolegliwości wspólne. Dlaczego? Bo regulują działanie całości układu endokrynologicznego. I o kilku z nich dzisiaj:
Codzienny mini-masaż harmonizujący dla wszystkich kobiet w wieku 30-70 lat
  1. Wewnętrzną krawędzią dłoni mocno pocieraj czoło na środku tuż pod linią włosów (odcinek długości ok 10 cm). Użyj kremu lub olejku do masażu, by nie podrażnić skóry. Idealnie nadają się też do tego terapeutyczne jeżyki i wtedy skóra nie musi być niczym smarowana.
  2. Użyj sporo olejku do masażu (dobrej Jalisco, 100% naturalnego). Umieść wewnętrzną krawędź prawego palca wskazującego nad górną wargą, a lewego pod dolną i pocieraj poziomymi, zamaszystym ruchami przez 15 sekund, potem zamień dłonie. Ujędrnisz także skórę wokół ust! W razie watpliwości obejrzyj videoblog, który opublikuję w czwartek.
  3. Pocieraj mocno brodę (kluczowa strefa hormonalna!): wewnętrzną krawędzią jednej, potem drugiej dłoni, po 15 sekund, przy dobrze naoliwionej skórze. Jeśli chcesz zadziałać intensywniej, użyj jeżyków (bez olejku).
Warto też wspomóc się ziołami, sokami i naturalnymi suplementami, często rodzimymi, bo nasze łąki pełne są leczniczych roślinek. Już i tak trochę za dużo syntetycznych substancji w naszym życiu.
A na razie pamiętajcie: w Waszych dłoniach jest moc!

HIPERTONUS I HIPOTONUS CZYLI WYŻSZE WTAJEMNICZENIE ANTI-AGINGU JOGI TWARZY

Female facial muscles, illustration

Pierwszy etap misji mogę już uznać za zakończony powodzeniem: to, że mięśnie twarzy
1. są
2. warto je ujędrniać
jest już dla Polek oczywiste, a dwa lata temu nie było. Super:)
Dziewczyny zaczynają ćwiczyć twarz, szyję i stosować automasaże. Nie zdarza się praktycznie, żeby ktoś powiedział „nie widzę zmian”. Cudownie!
Kolejny etap to przekonanie Was, że trzeba poćwiczyć najpierw pod opieką „zaklinacza twarzy”:) Tak, w metodzie Yogattractive chodzi o to, by nauczyć się samodzielnych ćwiczeń, ale nie z przypadkowych materiałów… To wiedza na resztę życia toteż nie spieszmy się kosztem naszych buź, dobrze?
A wszystkie te komplikacje to za sprawą tajemniczo brzmiącego hipertonusu i hipotonusu mięśni twarzy. Wyjaśniam:
Z wiekiem pewne grupy mięśniowe naszej twarzy słabną, wiotczeją i stają się słabo ukrwione (hipotonus) Jedynym remedium na ten stan rzeczy jest je ćwiczyć. Nie ma innego sposobu na jędrność. Do nich należą, miedzy innymi, mięśnie czoła tzw. „naczaszne” czy mięśnie jarzmowe policzków.
Inne grupy jednak mają odwrotną tendencję: przez lata pracy stają się nadmiernie silne i kurczliwe, rzeźbiąc nam w twarzy zmarszczki i bruzdy (hipertonus). Tych ćwiczyć nie należy. Należy je natomiast rozmasowywać, koić, a czasem wręcz unieruchomić na noc plastrami mimicznym. Wsród nich są np. mięśnie marszczące brwi i obniżacze kącików warg. Te ostatnie, nadmiernie wzmocnione, wyginają usta w podkówkę i wydłużają bruzdy nosowo-wargowe w „marionetki”.
Widziałam zbyt wiele publikacji i filmików, które tych grup nie rozróżniają, proponując wszelkie możliwe ćwiczenia na wszystkie bez różnicy partie twarzy. Pomijając kwestie marszczenia twarzy przy ćwiczeniach, co według mnie jest niedopuszczalne, sama znajomość anatomii twarzy to już sporo lecz wciąż jeszcze za mało. Nauczyciel musi wiedzieć, jak nasze 42 mięśnie mimiczne zachowują się z wiekiem.
Hiper czy hipotonus, proszę Pięknych Pań? Oto jest pytanie!

MEZOTERAPIA A BEZINWAZYJNE METODY ANTI-AGING

b_1_q_0_p_0

Czasem pytacie mnie, co sądzę o mezoterapii i jak się ona ma do naturalnego anti-agingu Yogattractive.
Przyznam, że do pewnego stopnia mezo mnie przekonuje, a zarazem parę (wiele?) spraw niepokoi.
Do plusów zaliczam fakt, że
  • inwazja jest minimalna
  • wymusza regenerację skóry
  • podaje składniki pielęgnujące głębiej
  • Jeśli jest to osocze, to nie ma w tym chemii, wszystko jest nasze własne i kompatybilne z naszym ciałem
Pamietajmy jednak że
  • mezo jest tylko dla skóry: na podściółkę tłuszczową i mięśnie twarzy najskuteczniej działa masaż i ćwiczenia
  • każda inwazja angażuje siły organizmu do naprawy, więc jeśli masz w organizmie niedobory, stany zapalne, infekcje, miałaś kontuzje, to nie odciągaj „uwagi” swojego ciała od nich mezoterapią
  • są osoby ze skłonnością do zbliznowaceń, także podskórnych. Czy jednak kosmetolog odeśle Cię do domu, jeśli taki typ skory reprezentujesz? Hmmm…
  • wreszcie: większość koktaili antiaging zawiera popularny DMAE (dimetyloaminoetanol). Miał napinać i regenerować, a wg naukowców kanadyjskich powoduje obumieranie fibroblastów. Związek nie został jednak wycofany ani zakazany, bo producenci powołali się na to, że konkluzje badań nie są wystarczające…
  • Ile jeszcze takich „kwiatków” wyjdzie na jaw?!
Umiejętny automasaż natomiast, stosowany parę minut dziennie napina, odżywia i pielęgnuje, odchudza gdzie trzeba a ujędrnia tam, gdzie grawitacja czyni szkody.
Trzeba wyrobić w sobie nawyk, by skóra właściwa była stale irygowana świeżą krwią z pobudzonego krwiobiegu i skutecznie oczyszczana przez limfę. Te dwa czynniki upiększają i, uwaga: leczą skórę, węzły chłonne i podskórne mięśnie.
Nauczenie się go wymaga pewnej inwestycji czasowej i umiarkowanej, ale jednak, finansowej.
Potem masz już umiejetność na zawsze, na zawołanie. I nigdy nie zrobisz sobie krzywdy!
Jeśli kusi Cię mezoterapia bądź po prostu bardzo rozważna: wybierz się do uczciwego specjalisty ale sama też sprawdź skład koktailu. Cień watpliwości? Wycofaj się. Także w upiększaniu powinna obowiązywać zasada: Primum non nocere – przede wszystkim nie szkodzić!